Strona startowa
Przypowieść o zaginionej owcy
Sam Bóg mówi ,, Szukam Ciebie"
Świadectwo
Zobacz
Doświadczenia
Licznik
Księga gości
Czy Mnie miłujesz?
Spowiedź- to nie oznaka słabości
Spotkanie z Żywym Bogiem
Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych
Krzyż
Ślady na piasku....
Intencje
Jan Paweł II
Alleluja!!
Niedziela Miłosierdzia Bożego
Aborcja
Zesłanie Ducha Świętego
Zgubione ścieżki ...
Dzień Zaduszny
RADOSNY CZAS OCZEKIWANIA
Bądźcie czujni !
Modlitwa
Wielki Post
działanie złego
 

Jan Paweł II

Witajcie !! Dziś przeżywamy kolejną rocznicę śmierci naszego Ukochanego Ojcca Świętego Jana Pawła II .... serce moje się zaciska ... kiedy przypominam sobie moment w którym nasz Tata odchodził do Domu Ojca .... dokłądnie 7 lat temu .... o godzinie 21.37 ... Moje jedyne spotkanie z Ojcem Świętym było na Polach Lednickich ... przez telebim .... to było coś pięknego ... mówił do nas ... do swoich Przyjaciół ... w których nigdy nie wątpił ......






Pokazał nam drogę przez swoje święte cierpienie ... i głęboko wierze że uśmiecha się do nas z Domu Ojca i wiernie nam wszystkim kibicuje i powierza całą ludzkość Bogu ...





"Myśli człowieka"

Nazwiska nie wymieniaj.
Zwiąż z jakimkolwiek "ja" to wszystko,
co się otwiera i zamyka pod tchnieniem ust,
to wszystko, co czasem umiera w klimacie serca,
co chodzi za człowiekiem po całych dniach,
co światło w noc przemienia i ciepło w mróz -
to wszystko.
Żyją ludzie
i rodzą się pokolenia niosąc wraz z sobą ramiona, gwoździe i dziwny uraz.
Wciąż się od Ciebie odsuwa,
a nie oddziela się ziemia -
więc rośnie w prostych myślach i niespodzianych konturach.
Tak nie dorastać do ludzi,
nie dorastać do różnych ludzi,
których prawda, zawisa nade mną jak konar smutnego drzewa.
A przecież wciąż próbuję i nieraz nawet się trudzę,
i jeden profil rozumiem - ten właśnie, który opiewam.
Nie dość jednakże niosę i nie dość ciężary dzielę.
Nie dość, a myślę "zanadto", ileż razy myślę tak.
Nazwisko moje zamilcz.
Nie pozwól mi szukać siebie.
Niech ślady moich stóp w własnej myśli zawiewa piach.

Wybrzeża pełne ciszy

***

Dalekie wybrzeża ciszy zaczynają się tuż za progiem.
Nie przefruniesz tamtędy jak ptak.
Musisz stanąć i patrzeć coraz głębiej i głębiej
aż nie zdołasz już odchylić duszy od dna.

Tam już spojrzeń żadna zieleń nie nasyci,
nie powrócą oczy uwięzione.
Myślałeś, że cię życie ukryje przed tamtym Życiem
w głębiny przechylonym.

Z nurtu tego - to wiedz - że nie ma powrotu.
Objęty tajemniczym pięknem wieczności!
Trwać i trwać. Nie przerywać odlotów
cieniom, tylko trwać
coraz jaśniej i prościej.

Tymczasem wciąż ustępujesz przed Kimś, co stamtąd nadchodzi
zamykając za sobą cic

Wybrzeża pełne ciszy

***

Dalekie wybrzeża ciszy zaczynają się tuż za progiem.
Nie przefruniesz tamtędy jak ptak.
Musisz stanąć i patrzeć coraz głębiej i głębiej
aż nie zdołasz już odchylić duszy od dna.

Tam już spojrzeń żadna zieleń nie nasyci,
nie powrócą oczy uwięzione.
Myślałeś, że cię życie ukryje przed tamtym Życiem
w głębiny przechylonym.

Z nurtu tego - to wiedz - że nie ma powrotu.
Objęty tajemniczym pięknem wieczności!
Trwać i trwać. Nie przerywać odlotów
cieniom, tylko trwać
coraz jaśniej i prościej.

Tymczasem wciąż ustępujesz przed Kimś, co stamtąd nadchodzi
zamykając za sobą cicho drzwi izdebki maleńkiej -
a idąc krok łagodzi
 - i tą ciszą trafia najgłębiej.
ho drzwi izdebki maleńkiej -
a idąc krok łagodzi
 - i tą ciszą trafia najgłębiej.





Dodaj komentarz do tej strony:
Pana/Pani imię:
Pana/Pani wiadomość:

Dziś odwiedziło nas 1 odwiedzającyDziękujemy i zapraszamy znów :-)
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=